Wasz sposób na ułożenie ust(+trochę nie na temat…).

This topic has 20 odpowiedzi, 7 głosów, and was last updated 15 years, 4 months temu by jasiu.

  • Autor
    Wpisy
  • #2541
     Jazzik
    Członek

    Wszystkie wymienione przez ciebie elementy są istotnie podczas gry na instrumencie dętym blaszanym. Niestety nie ma jednego przepisu na ułożenie ust, pozycje brody itd. To bardzo indywidualna sprawa. Jeśli mógłbym coś zasugrować, to spróbuj przed rozpoczęciem dźwięku mieć złączone usta – niech wydychane powietrze formuje szczeline. Taki sposób jest wg mnie najlepszy (chociaż to co jest dobre dla mnie nie musi się sprawdzic w twoim przypadku). Należy próbować różnych ustawień – to chyba jedyny sposób, aby znaleść to które będzie odpowiednie.

    #2540
     Adam
    Participant

    Zadaj sobie pytanie: Czy starasz się być rzemieślnikiem czy muzykiem?
    Czy zamierzasz robić podczas grania wszystkie cuda kombinując na wszystkie strony, czy też starasz się podczas grania tworzyć muzykę i robić sobie i innym przyjemność?

    Jeśli każdy z nas grających zaczął by przed zagraniem każdego dźwięku zastanawiać się i wykonywać te wszystkie cuda, o których napisałeś i o których chciałbys się dowiedzieć… to chyba nikt z nas nie zagrał by nawet 1 nutki.

    Po co utrudniać sobie życie…?
    Jeśli to w czymś pomoże to powiem Ci co ja robie przed graniem.

    Nabieram powietrze (staram się nabierac głeboki oddech ale nie mam tego opanowanego w 100%) i przykładam usta do ustnika. Usta nie są napięte podczas przykładania, są ułożone naturalnie. Po czym gram. Oczywiście mięśnie ust później się napinają ale to chyba rzecz normalna.

    Mam nadzieję że coś z tego przeniknie do podświadomości.

    Pozdrawiam

    Adam 🙂

    #2542
     Anonim
    Gość

    u mnie jest podobnie:)z ta szczelina roznie bo jak kolega sugeruje dobrze zaczynac ze złączonych ust:)obnizona broda jak sie przekoalem ostatnio to wazna sprawa:)zobacz sobei zdjecie sandovala z okładki plyty REMEBER CLIFORD

    #2543
     Anonim
    Gość

    Oczywiście! Nic nie jest ważne… poza muzyką. Mi w każdym razie pomaga napięcie brody. Popatrz na zdjęcia S. Nakariakova.

    #2544
     Student
    Członek

    Problemy które poruszył kolega dotycznace tych wszystkich rzeczy i czynnosci ktore trzeba wykonac aby wydobyc jeden dzwiek sa oczywiscie wazne ale jesli przed kazda zagrana nuta zaczniesz zastanawiac się co masz zrobic to… jak powiedzial Adam nie zagrasz ani jednego dzwieku! Moje skromne zdanie jest takie- bierzesz oddech ,przykladasz i grasz i wszystko … Sam na sobie juz sprawdzilem, ze im wiecej kombinowalem z ustami tym gorzej mi się grało. Z ta brodą o której piszecie to jest wg. mnie tak – brode trzeba napinac ale w celach cwiczebnych (na sucho,bez instrumentu), zeby wzmocnic pewne miesnie ust i samej brody ale kiedy bierzemy instrument o niczym takim nie myslimy. Oczywiscie jak madrze napisal Adam kiedy przylozy się juz trąbke i wprawi usta w wibracje wtedy one automatycznie się same napinaja i dostosowuja do wysokosci granego przez nas dzwieku. Własnie dlatego wymyslono „długie dzwieki” które tak wspaniale działaja na „kondycje ” bo wzmacniaja miesnie. Moje zdanie podsumowujace jest takie- myslec o prawidlowym swobodnym i pełnym oddechu oraz słuchac tego co wychodzi z trabki, jak ona brzmi. Sergiej Nakariakov wcalenie tak wspaniale nie gra dlatego ,ze napina brode tylko dlatego, cwiczyl od rana do wieczora co dla wielu z nas łacznie ze mna jest raczej nie wykonalne. ( Warto pamietac, ze Nakariakova kilku profesorow chcialo przestawiac…) Pozdrawiam. Student

    #2546
     Anonim
    Gość

    Może Nakariakov to nie jest zbyt dobry przykład… Ja uważam, że na pewnym etapie należy kontrolować te wszystkie elementy, aby po pewnym czasie stały się nawykiem, ponieważ znacznie usprawniają grę. Na codzień, w profesjonalnym graniu, podczas występów, oczywiście nie ma czasu na taką kontrolę. Myślę, że ważne jest zapamiętanie tego ogólnego uczucia, kiedy aparat funkcjonuje prawidłowo. Ja muszę nad tym jeszcze trochę popracować…

    #2545
     klonpiotr
    Członek

    tyle tu mądrych rzeczy napisano że aż mi głupio.
    ja nie biore zbytniej uwagi na to co mam robic.jak grasz to grasz i nie myślisz o tym co robisz.ja nie mam dobrego ułożenia ust.raz mam ustnik wyżej[lepiej mi się gra góre] a raz nizej[lepszy ton mam] wiec nie wiem co wybrać.staram sie pomiędzy.a usta lekko mapinam przed ułożeniem.jak bym nie napinał to by mi odrazu sflaczały i bym kleks zagrał.ale ażdemu inaczej pasuje.[pozdro

    #2547
     Anonim
    Gość

    Chciałbym dodać także coś na temat szczeliny. Sądzę, że określiłem to niedokładnie. Poprzez formowanie szczeliny rozumiem wytworzenie odpowiedniej odległości między wargami. Dzięki dużej szczelinie mam nad wargami, a więc także nad dźwiękiem, lepszą kontrolę, gdyż nie wypychają się zbyt mocno do ustnika. Ograniczam ich swobodę, ale w każdej chwili są gotowe na wydobycie dźwięku. To tak, jakby otwarte do gwizdania usta zbliżać powoli do siebie. Moment, w którym powietrze wprawi je w wibrację, jest optymalną szczeliną do wydobycia ładnego dźwięku. Jednocześnie na wargach spoczywa wysiłek utrzymania tego ustawienia; ich napięcie jest wprost proporcjonalne do przyłozonego ciśnienia powietrza i właśnie współczynnik tej proporcjonalności to według mnie tajemnica dobrego funkcjonowania aparatu.

Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 21 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?