STRES

Viewing 7 posts - 41 through 47 (of 47 total)
  • Autor
    Wpisy
  • #4250
    xray1815
    Członek

    setka przed koncertem pozwala się wyluzować:)

    #4251
    EmDzej
    Członek

    Czym jest stres?

    Moim zdaniem stres (podczas występu), to stan umysłu, w którym przestajemy myśleć o robieniu muzyki, a zaczynamy analizować, przewidywać przyszłość i zastanawiać się co się stanie gdy… Wtedy też zaczyna się pojawiać spięcie, przestajemy oddychać i zaczynamy się telepać. Jedno musisz sobie uświadomić. Ze stresem możesz wygrać w BARDZO ŁATWY SPOSÓB. Nie wierzysz? czytaj dalej.

    Miałem kiedyś straszne spiny przed graniem. Teraz nie mam z tym żadnego problemu. Oczywiście stres się pojawia, ale tylko i wyłącznie w formie pozytywnej mobilizującej myśli. Jak sobie z tym poradziłem? Wystarczyło zacząć kontrolowyać to, co pojawia się w mojej głowie.

    Sprawa pierwsza, to przygotowanie. Nie możesz być wolnym od stresu jeśli nie umiesz tego co masz zagrać. Jeśli znasz program, to możesz się skupić na robieniu muzyki, jeśli go nie znasz, to myślisz o tym, żeby się nie pomylić i dograć do końca. Ale moim zdaniem w problemie stresu, najważniejsze jest to, jak się czujesz.

    Przede wszystkim, przestań analizować, ZACZNIJ TWORZYĆ!!
    Twoją jedyną myślą na scenie, ma być melodia jaka wydobywa się z instrumentu. Zapomnij o publice o tym, że przed chwilą skiksowałeś. Wejdź w present state. Ty i Twój umysł musicie być w tym samym miejscu i w tym samym czasie. Jesteś tu i teraz. NIGDZIE INDZIEJ. TU, TERAZ, NA SCENIE. Przecież lubisz grać. Nie występujesz po to, żeby przeżywać psychiczne katusze. Nie po to się uczyłeś 10 lat, żeby za każdym razem do końca życia kiedy wyjdziesz na scenę srać w gacie. Wychodząc na scenę, wyjdź powoli, ale pewnie. Uśmiechnij się do kogoś z publiczności. Weź głęboki wdech i pomyśl sobie

    „Kur**, ale zajebiście. Zaraz będę grać, a ci wszyscy ludzie będą mnie słuchać i podziwiać. Dam z siebie wszystko i stworzę kawał pięknej muzyki”.

    Podczas grania cały czas myśl progresywnie. Zero rozpatrywania tego co było. Pomyliłeś się? Jakiś kiks? Coś nie zastroiło? TO JUŻ BYŁO, MINĘŁO. Teraz masz jeszcze do zagrania 2 strony i jeśli zaczniesz myśleć o tym co zrobiłeś źle, to spierdzielisz całą resztę. Skoncentruj się na celu. A celem Twoim jest stworzenie pięknej muzyki. Zatrać się w niej. Niech ona cię ogarnie i niech będzie Twoją integralną częścią.

    W dowolnej chwili i w dowolnym miejscu, zawsze pamiętaj.

    NIC NIE JEST WAŻNIEJSZE, OD TEGO, ABYŚ TY CZUŁ SIĘ DOBRZE. Kontroluj swoje myśli, naucz się żyć tu i teraz. TO jest na prawdę proste.

    A jeśli mimo to, negatywne myśli i analizowanie się pojawia. Jeśli zaszynasz się spinać, to zacznij myśleć o oddechu. Głęboki WDEEEECH, WYYYDECH. To na prawdę pomaga.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

    #4252
    okoLoko
    Członek

    jak spiewal James Brown: Stay on the scene like a sex machine
    😀

    #4253
    Vuadeck
    Członek

    ja podczas swoich pierwszych egzaminow poczatki gralem b.dobrze
    natomiast gdy wiedzialem ze zbliza sie koniec utworu to myslalem tylko o tym zeby to szybko skonczyc bez pomylki i wtedy dziwek sie zaczal zaciskac rece telepac i wogole:)

    #4254
    Adasss
    Participant

    Ostatnio czytalem ciekawy wywiad z profesorem Cecocho.
    Wdlg ow muzyka stres w znacznie wiekszym stopniu wystepuje u osob ktore nie graja w żadnym zespole lub orkiestrze.
    Stres wynika z sytuacji w ktorej sie znajdujemy; egzamin, koncert. Osoby ktore czesciej maja kontakt z publicznoscia uodparniaja sie na stres i nie maja z tym problemu. Takie przygotowanie odgrywa szczegolnie wazna role w poczatkowych fazach nauki gry na instrumencie w czasie ktorej wyrabiana sa pewne nawyki, dzieki ktorym w jakims stopniu mozemy ograniczyc nasz stres w czasie gry 🙂

    #4255
    darecki
    Członek

    Całkowicie sie zgadzam z tą tezą. Jest to kolejny przykład na to że to psychika odgrywa kluczową role w grze na jakimkolwiek instrumencie i tylko ci którzy potrafią sobie z tym poradzić maja szanse na sukces. A inni mogą spędzić 6 godzin dziennie w ćwiczeniówce a efektów na scenie nie będzie.
    pozdrowienia
    darek

    #4256
    Michas1007
    Członek

    Mnie często stresują egzaminy w szkole muzycznej oraz jak gram w orkiestrze nie brakuje mi powietrza nie zasycha mi w ustach jedynie co mi przeszkadza to to że wargi trzęsą mi się niesamowicie i dżwiek jest po prostu zatrzęsiony ;/;/ nie radziłem sobie na początku z stresem ale spróbowałem szalonego pomysłu czyli zjadłem bardzo mlecznego batonika przed występem i to odziwo pomogło :):)

Viewing 7 posts - 41 through 47 (of 47 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?