Problem z luzem

This topic has 8 odpowiedzi, 4 głosy, and was last updated 14 years, 6 months temu by Blues.

  • Autor
    Wpisy
  • #3502
     mactr
    Członek

    Cześć!

    No to się powymądrzam 🙂

    1. Graj koniecznie dźwięki pedałowe – w końcu zaczną wychodzić (nawet nie wiesz jak szybko, a jaka radocha); są BARDZO przydatne!

    2. Pamiętaj, że grasz dopiero (a może już :)) trzeci rok – być może Twoje problemy są spowodowane zbyt trudnym repertuarem, albo niepotrzebnie starasz się naśladować trębaczy typu Sandoval. Nie ma pośpiechu…

    3. Jeżeli mówimy o spięciach, to problem najprawdopodobniej leży w oddechu – generalnie, większość problemów w grze na dęciaku leży w niewłaściwym sposobie oddychania. Bierz pełny, swobodny oddech i nie myśl o kiksach, o tym, że Ci nie wyjdzie itd. Swobodnie oddychaj i myśl o muzyce – reszta sama się ułoży (łatwo powiedzieć, ale coś w tym jest).

    4. Jeśli nie musisz, nie graj d3.

    5. Ćwicz wszystko wolno i stopniowo się rozpędzaj. Rozczytuj utwory nawet, jeśli jesteś cholernie dobry a’ vista i ogólnie szybki technicznie. Zaczniesz grać od razu szybko —> nie wychodzi —> nerwy —> spinka.

    6. Poczytaj o technice Alexandra http://www.alexandertechnique.com/
    Bardzo pożyteczna sprawa.

    7. Artykułuj dźwięk tak, jak byś śpiewał. Jeśli wchodzisz „w dźwięk” na spięciu i czujesz, że to nie to, zaśpiewaj sobie ten dźwięk (czysto!), przyłóż trąbę i teraz zagraj – powinno być luźniej.

    8. Do Krakowa masz stosunkowo niedaleko, więc wybierz się do profesora Stolarczyka (puzonista basowy NOSPR-u, wykładowca na AM) – on Ci odpowie na wszytkie pytania związane z oddechem
    i najprawdopodobniej wywali twoje granie do góry nogami jak nikt inny (oczywiście przy bardzo dużym Twoim wkładzie). Niesamowity człowiek!

    9. Aha – i sprawdź w lustrze czy nie robisz uśmiechu ani innych dziwnych rzeczy z wargami (niektórym to pomaga, ale lepiej zachować naturalne przyłożenie, nie układaj, nie naciągaj jakoś specjalnie warg przed przystawieniem ustnika).

    Idę grać (i tak się już nawymądrzałem wystarczająco na dzisiaj :))…

    Pozdrawiam!

    PS

    Spójrz do starszych tematów na forum – kupa fajnych rzeczy tam jest!

    #3498
     klonpiotr
    Członek

    Witam.
    Dobre ćwiczenia?? hmmm były już takie tematy 😀
    dłuuugie dźwięki , i długie dźwięki. No i możesz grać crescendo i decresc. .ja w ten sposób ćwiczyłem wyrobienie w jakiegoś tam tonu.polecam!
    pozdrowienia

    #3499
     Student
    Członek

    Blues napisal:
    [quote]Ogólnie gra mi się dość dobrze, mam skalę do d3, ale mam problem z zadęciem, strasznie się spinam i brakuje mi luzu. Czasami uda mi się w domu na spokojnie, uda mi się rozluźnić usta, ale jak trzeba coś konkretniejszego zagrać to znów wszystko się kaszani, spina i zaciska… Sądzę, że to właśnie dla tego mam problem z ładnym dźwiękiem i dobrą dynamiką…[/quote]

    Zanim coś tam napiszę na postawione przez Ciebie pytanie to tak chcialbym się spytać jakim cudem wychodzi Tobie to d3, skoro masz tyle problemów?? Skoro masz problem z: dobrym dźwiękiem, z dynamiką, ze spięciami, z zaciskiem oraz z luzem to dla mnie masz problem z 95%-tami całej gry na trąbce, więc zastanawiam się czemu piszesz, że gra Ci się dobrze? W tym wypadku to w ogóle nie jest istotne, jaką masz skalę. Nie czepiam się specjalnie, ani też nie chcę się mądrzyć, ale merytorycznie to co napisałeś jest pozbawione jakiegokolwiek sensu.
    Czasami odnoszę wrażenie, że niektórzy piszą na pierwszym planie to, że grają do jakiegoś wysokiego dźwięku tylko po to, żeby inni użytkownicy nie traktowali ich mniej poważnie. SKALA TO NIE WSZYSTKO. Przecież wszyscy jesteśmy po to, żeby sobie jakoś pomagać!
    Proponuję skontaktować się z DOBRYM profesorem od trąbki, który od samego początku Cię ustawi i wyjaśni takie terminy, jak: oddech, aparat itp. Sądzę, że masz za dużo problemów na zdiagnozowanie ich tu na forum.

    Pozdrawiam

    #3505
     Blues
    Członek

    A więc tak…
    Co do d3 (którego jak można się domyślić nie gram na okrągło, tylko bardzo okazjonalnie i poprostu wiem dokąd mogę zagrać), napisałem, że gram do d3, nie dla szpanu tylko żeby było wiadomo, że za skalą akurat problemu nie mam. A osiągam je jak napisałem, jak mi się uda porządnie rozegrać i rozluźnić. Podobnie jest z dynamiką i barwą, im bardziej się staram, tym jest lepiej. A problemy zaczynają się jak mam zagrać coś konkretnego(etiudkę czy jakiś inny utworek), wtedy spinam się i nie umiem grać luźno(chociaż sporadycznie się zdarza, że uda mi się ów „luz” zachować :))
    Co do mojego komentarza, że gra mi się dość, dobrze, to powiem tylko, że np. rzeczona dynamika jest na hmm… powiedzmy średnim poziomie, a ja chciałbym, żeby była różnica pomiędzy p a pp(z f ff i fff problemu generalnie nie ma :))

    Mam nadzieję, że ta mętna wypowiedź wyjaśni nieco tą wcześniejszą 🙂
    Proszę mi wybaczyć wszystkie niedopowiedzenia i niesprecyzowanie wypowiedzi.
    Pozdrawiam 🙂

    #3500
     Student
    Członek

    hej,

    Mactr czy możesz napisać troche wiecej na temat Pana Stolarczyka? jakie metody preferuje i generalnie coś na temat wywracania do góry nogami gry na instrumencie 🙂 Dzięki!

    #3503
     mactr
    Członek

    Cześć!

    A więc…

    prof. Zdzisław Stolarczyk – puzon basowy NOSPRU-u, wykładowca krakowskiej AM, nauczyciel w szkołach muzycznych w Bielsku-Białej?, solista, kameralista – człowiek, który na zdobywanie wiedzy u największych na świecie wydał niewyobrażalną ilośc kasy, po to tylko, żeby potem dzielić się tą wiedzą z innymi (to jest gość, kurczę).

    To, czy „wywali” przykładowo Twoją grę zalezy od tego na jakim poziomie jesteś (jesteś studentem, więc pewnie na wysokim), i co już wiesz z tego, co będzię Ci mówił. Ja byłem 2 razy na mini-warsztatach prowadzonych przez niego. Rzeczy, o których się dowiedziałem trzy lata temu były dla mnie sporą rewolucją (pomimo tego, że już wcześniej miałem jakieś tam teoretyczne wiadomości). Drugie spotkanie (parę dni temu) tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że jego poglady na grę na blaszaku są jedynymi słysznymi na świecie :).

    Co preferuje?
    Hmm, chyba ogólnie można powiedzieć, że propaguje amerykańską szkołę gry, czyli kompletny luz i całkowitą naturalność we wszystkich aspektach trąbienia. Ja bym to streścił tak:

    1. Stoisz na dwóch nogach 🙂
    2. Jesteś całkowiecie luźny.
    2. Oddychasz „wszystkim”, co Ci Bozia do środka wsadziła 🙂
    4. Nie opierasz się na niczym, poza słupem powietrza. Przepona tylko do wdechu i koniec!
    5. Twój „ansatz” (zadęcie) jest jak najbardziej naturalne (nie układasz warg – przykładasz do ustnika takie, jak masz „zwyczajnie” ułożone).

    Wiesz, niby wszystko to jest oczywiste, ale dopiero spotkanie z takim człowiekiem uzmysławia Ci, jak bardzo taki sposób gry jest potrzebny i pożyteczny. No i, jakbyś dobrze nie grał, to zawsze znajdą się jakieś błędy :).

    Do tego trzeba dodać, że Prof. Stolarczyk jest sympatycznym, bezpośrednim i „normalnym” gościem, którego zaangażowanie w „zrobienie czegoś” z jednym uczniem jest przeogromne.

    Niestety, w wielu przypadkach (ba, prawie we wszystkich) profesor nie jest w stanie nic zrobić w czasie jednych konsultacji, sprawa się komplikuje, gdy ma się parę złych nawyków w grze, np. tak jak ja – 11 lat „nie do końca” świadomego grania 🙁
    Ale za to mam teraz potężnego kopa do pracy 😀 😀

    Polecam i pozdrawiam!

    #3501
     Student
    Członek

    Dzięki Mactr!

    Widzę, że warto pojechać do tego profesora. Zgadza się, jakby nie było spotkanie z każdym „grającym dobrze” dęciakiem zawsze coś uzmysławia nowego lub starego :). Poza tym nigdy nie jest sie tak dobrym, żeby nie można było być jeszcze lepszym.

    Zapamiętam to nazwisko.

    #3496
     Blues
    Członek

    Witam wszystkich, chodzę do III klasy I st. i mam pewien problem. Ogólnie gra mi się dość dobrze, mam skalę do d3, ale mam problem z zadęciem, strasznie się spinam i brakuje mi luzu. Czasami uda mi się w domu na spokojnie, uda mi się rozluźnić usta, ale jak trzeba coś konkretniejszego zagrać to znów wszystko się kaszani, spina i zaciska… Sądzę, że to właśnie dla tego mam problem z ładnym dźwiękiem i dobrą dynamiką… Czy znacie jakieś ćwiczenia, czy coś, żeby pozbyć się niepotrzebnych spięć i napięć? (próbowałem dźw.pedałowych, ale nie wychodzą mi za dobrze i w sumie niewiele mi dają)

    Z góry dzięki za odpowiedzi:)

Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 9 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?