powitanie

This topic has 11 odpowiedzi, 8 głosów, and was last updated 13 years, 11 months temu by RADEK.

  • Autor
    Wpisy
  • #1989
     mactr
    Członek

    Cześć!

    Witamy, witamy! 🙂

    Ciekawy temat na początek – chyba to on wkrótce zdobędzie miano najczęściej komentowanego :).
    Tak na poważnie: kij i trąba to instrumenty których nie ma co porównywać. Jeśli Twój nauczyciel od klarnetu miał łeb na karku i sprzedał ci (i wpoił) właściwe wiadomości nt. oddechu, to w tej kwestii jesteś PRAWIE w domu (przynajmniej jeśli chodzi o sam wdech, tak mi się wydaje?). Można dodać, że na każdym dęciaku musisz być rozluźniony na 100 %, wszystko musi się dziać naturalnie itd., ale to straszne ogólniki…
    Rady: Nie przesadzać z ilością ćwiczenia (lepiej częsciej, ale w małych dawkach), nie zrażać się (w końcu po prostu musi zacząć wychodzić), pamietać o „pierdołach” typu: ułożenie paluchów, postawa i najważniejsze – brać pełny, głeboki oddech. Dodtakowo: ćwiczyć powoli, nie brać się na rzeczy ponad miarę (nie naśladować Sandovala :)), zadawać mnóstwo głupich pytań, ale oczekiwać sensownych odpowiedzi :).

    Cieżki kawałek chleba sobie wybrałeś, ale powodzenia :)!

    Pozdrawiam!

    #1990
     mkrol
    Członek

    Ja swoim kolegom nie polecam tego instrumentu bo pierwsze etapy nauki są bardzo nudne, denerwujące, nie dające czasami skutku po długim czasie, więc po co mają sie męczyc (ale to są koledzy, którzy nie są zbytnio cierpliwi). Tak więc musisz zabrac się ostro do roboty bo przed tobą czeka duzy wysiłek. Ale kiedy juz osiągniesz pewnien etap gry to będzie Ci o wiele łatwiej oczywiscie. Więcej będziesz zajmował sie muzyką niz techniką gry ,czego zyczę wszystkim początkującym. Zwróc uwagę zeby wybrac dla siebie jak najlepsze ustawienie ustnika, w miarę mozliwosci pojedz na jakis kurs (polecam Duszniki Zdrój:P). W tym roku prof. Cecocho zmieniał ustawienie kilku trebaczom, ta kwestia jest bardzo wazna, zeby się w przyszłosci nie meczyc. Życzę miłej „zabawy”.

    #1991
     klonpiotr
    Członek

    Zdecydowanie szybciej nauczyć można się na jakimś klarnecie , czy na saxie. Dęciaki potrzebują znacznie więcej czasu.
    Pamiętam jak w podstawówce musieliśmy zagrać cośna flecie na muzyce. Wtedy już grałem jakiś czas na trąbce , ale gdy wziąłem flet w ręce i dmuchnąłem w niego to mi włosy dęba stanęly 😀 Ilość powietrza i ciśnienie w jakim używam do grania na trąbce była o wiele za duża i dźwięku nie udało mi się wydobyć 😀 flet [oczywiście taki zwykły prosty drewniany ] był dla mnie znacznie trudniejszy i szybko nerwy mi puszczały i dmuchałem w niego z całej siły 😀
    Nie polecam przesiadania się z czegoś takiego na trąbkę 😛

    #1992
     Blues
    Członek

    No więc generalnie, to tak:
    [quote]
    Zdecydowanie szybciej nauczyć można się na jakimś klarnecie , czy na saxie. Dęciaki potrzebują znacznie więcej czasu.
    [/quote]

    Rozumiem, że nie chodziło o dęciaki, tylko o blaszaki…

    [quote]
    Pamiętam jak w podstawówce musieliśmy zagrać cośna flecie na muzyce. Wtedy już grałem jakiś czas na trąbce , ale gdy wziąłem flet w ręce i dmuchnąłem w niego to mi włosy dęba stanęly Ilość powietrza i ciśnienie w jakim używam do grania na trąbce była o wiele za duża i dźwięku nie udało mi się wydobyć flet [oczywiście taki zwykły prosty drewniany ] był dla mnie znacznie trudniejszy i szybko nerwy mi puszczały i dmuchałem w niego z całej siły
    Nie polecam przesiadania się z czegoś takiego na trąbkę
    [/quote]

    Co do przesiadania się z klarnetu, to nie mam doświadczenia, ale jeśli chodzi o flet prosty, to muszę powiedzieć, że ja gram dość dobrze na prostym i staram się grać to samo co na trąbce(w zeszłym roku kupiłem sobie nawet flet altowy). Co do nauki gry, to wszystkiego sam się nauczyłem, bo w podstawówce to nie za bardzo…
    A jeśli chodzi o trąbkę, to na pewno nie przeszkadza w grze na flecie, a mi nawet pomaga, bo w PSM przynajmniej nauczyłem się np. jako takiego poprawnego sposobu oddychania.

    EDIT:

    Odbiegłem troszkę od tematu, ale jak już tak wszyscy narzekają, jaka ta trąbka to ciężki, wredny i niewdzięczny instrument, to ja też się dołączę i powiem tylko, że przez jakieś 2 i pół roku w ogóle nie grałem, tylko się męczyłem z zadęciem i gdyby nie upór, na chama, pomimo że nie wychodzi, to bym już ze 100 razy zrezygnował… Ale najpiękniejsze jest kiedy coś ci już wyjdzie i masz świadomość, że ta cała katorga nie poszła na marne… 🙂

    #1993
     zjacek
    Participant

    A jeszcze do tego, jak Ci to wszystko jakoś tak prosto wyjdzie…
    Kiedyś gdzieś na forum ktoś (chyba Muzyk1) stwierdził, że w gruncie rzeczy gra na trąbce jest bardzo prosta i za dużo się o tym mówi, kombinując niepotrzebnie. Było to chyba trochę prowokacyjne, ale jest w tym coś: przychodzi dzień, w którym „otwieram usta – i niechaj płynie czyste złoto”, i wtedy naprawdę jest pięknie.
    Wybacz Radek, że mało konkretny jestem, ale słusznie mactr przewidział, że wątek się luźno rozwinie.
    Pozdrawiam Wszystkich

    PS.: Kolega klarnecista twierdzi, że nie może grać na flecie prostym, bo za mocno dmucha, takie ma przyzwyczajenie. Ale dla mnie to trochę takie gadanie, jakby tenisista nie potrafił grać w ping-ponga. Dziwne…

    #1994
     Blues
    Członek

    [quote]
    zjacek napisał(a):
    PS.: Kolega klarnecista twierdzi, że nie może grać na flecie prostym, bo za mocno dmucha, takie ma przyzwyczajenie. Ale dla mnie to trochę takie gadanie, jakby tenisista nie potrafił grać w ping-ponga. Dziwne…[/quote]

    Zgadzam się, dla mnie to też takie sranie w banię, bo ja jakoś gram na trąbce i na flecie też umiem i nie wiem jak można mówić, że z przyzwyczajenia dmucha mocno… To co, na klarnecie też tylko mocno wali?? Rozumiem, że można mieć problemy z piano na klarnecie, czy trąbce(itp.), bo sam się z tym 2 lata męczyłem, ale bez kitu, że już wszędzie przez to dmucha na chama…

    #1995
     RADEK
    Członek

    Na klarnecie też się mocno dmuha ale whodzi do klarnetu 30% powietrza 😀 .

    #1996
     Student
    Członek

    Hej

    Różnica pomiędzy klarnetem a trąbką?

    hmmm …oczywiście nie ma łatych instrumentów niejmniej….trąbka to nie jest łatwy instrument, więc jeśli masz pasje i zawziętość i jeśli jesteś gotowy na to, że na trąbce wszystko idzie swoim torem czyli inaczej mówiąc potrzeba duuuużo czasu na to aby cokolwiek wyćwiczyć to polecam serdecznie trąbkę. Odwzajemni Ci się pięknym tonem oraz gra na niej będzie fajną zabawą

    Tyle teori….jeśli chodzi o rady dla początkującego trębacza:

    1) Znajdź dobrego profesora od trąbki
    2) Jeśli nie znajdziesz dobrego profesora od trąbki to gra na tym instrumencie będzie tylko męczarnią.
    3) Bądź cierpliwy.
    4) Na trąbce najważniejszy jest oddech! Jeśli znajdziesz profesora który będzie myślał i mówił CI inaczej- natychmiast zmień profesora!

    Życze miłej zabawy z trąbką bo to wbrew pozorą najpiękniejszy instrumnet z wszystkich dętych 🙂

Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 12 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?