Nagłaśnianie trąby

Viewing 6 posts - 9 through 14 (of 14 total)
  • Autor
    Wpisy
  • #6993
    Jazzik
    Członek

    Skoro masz zamiar używać miksera tylko dla siebie to nie ma sensu kupować zabawki z tyloma kanałami – każdy kanał waży dodatkowo … szkoda kręgosłupa. Małe i poręczne miksery robi BEHRINGER – tą firmę znam i polecam. Szczerze mówiąc nigdy nie myślałem o używaniu miksera do odsłuchu … i tak potrzebowałbyś wzmacniacz i kolumnę głośnikową, bo jak wepniesz słuchawki to dobrze będziesz słyszał siebie, ale z współgrajkami już gorzej ;)A Fishmana mam jeszcze starego czyli coś [url=http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.cybozone.com/fg/images/fi-proeq.gif&imgrefurl=http://www.cybozone.com/fg/proeq.html&h=209&w=200&sz=35&hl=pl&start=56&um=1&tbnid=RybVsMfpOo1s8M:&tbnh=106&tbnw=101&prev=/images%3Fq%3DPro-eq%2BFishman%26start%3D41%26ndsp%3D20%26svnum%3D10%26um%3D1%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26sa%3DN]takiego[/url]
    i kosztował mnie na allegro około 150 zł. Sprawdza się doskonale, szczególnie przy kiepskim nagłośnieniu. Czy ten klips AKG (jaki to model) wymaga zasilania z phantoma? I jak się sprawdza? Kiedy kupowałem mikrofon postawiłem na jakość i uznałem że przyzwoitego klipsa poniżej 400 zł nie kupie, ale myślę, że w przypływie gotówki kiedyś sobie coś takiego sprawie. To strasznie wygodna rzecz więc kusi … i mniej do noszenia, a o kręgosłup dbać trzeba.

    #6994
    mactr
    Członek

    Cześć Jazzik!

    Będę bronił miksera :). Z tego, co się orientuję, na tym sprzęcie można zrobić powrót całego sygnału z głownego mix-a i wyprowadzenie go na słuchawy (czy coś w tym stylu :)). Poza tym taki mikserek na własność przyda mi się do innych, nietrąbkowych, celów. Nie będę tego i tak nosił na plecach za często :).
    Naturalnie, niestety potrzebuję wejścia z phantomem, więc bezpośrednie wpięcie w ten equalizer nic chyba nie da (to jest gitarowe i tam jest Jack na wejściu?). Wydaje mi się, że są następujące wyjścia z sytuacji:
    1. Durnowata bateryjka od AKG za prawie 2 stówy, która sama w sobie, poza zasilaniem nie ma żadnych możliwości (tak jak inne przedwzmacniacze do paska)
    2. Jakiś gitarowy pre-amp lampowy, np. Behringer (stosunkowo tania sprawa, ale już cholernie nieporęczna – do rack’a). Teraz na tym przędę :).
    3. Mikserek z phantomem właśnie – te małe Behringery mają dodatkowo jakiś tam pseudo-procek efektów na każdy kanał.
    4. Jakieś kosmiczne rzeczy, które ma Saskia Laroo – pewnie cholernie drogie i nie do wytropienia w necie :).

    Mikrofon to C419 z dużym XLR. Wpinam się do miksera z tym przez wspomniany pre-amp. 3 metry kabla do zadań „kotletowych” 🙂 daje wystarczającą swobodę. Oczywiście mike ten zbiera wszystko z trąby, więc trzeba wymienić podkładki w tłokach :), uważać z wydmuchiwaniem wody z trąby, nie mruczeć nic, hehe. Nie zbiera jednak nic z otoczenia – można się prawie do niego drzeć 🙂 i jest ok. Jeśli starannie „pokręcisz pokrętłami” :), to uzyskasz brzmienie, jakiego szukasz. Ten mikrofon na nie na pewno nie wpłynie – trąba brzmi naprawdę naturalnie. Szyjka jest wygodna (dowolnie sobie ustawisz odległość), mikrofon leciutki (niepozorny jak cholera :)). No i przede wszystkim swoboda grania – nawet bez systemu bezprzewodowego. To jednak zdecydowanie już nie to, co granie do mike’a na kiju (swoją drogą, podziwiam ludzi, którzy potrafią grać „na baczność” :)).

    AKG to na normalną kieszeń wysoka klasa.
    Oczywiście można sobie kupić SD Systems (taki, jak Bottiego)… Ale 1500 złotych za mikrofon z pre-ampem do paska? Ja dziękuję :). Wg. mnie AKG jest to rzecz na poziomie (żaden realizator raczej nigdy nie powinien spojrzeć na niego krzywym okiem :)) Cena w stosunku do jakości jest jak najbardziej ok.

    Polecam i pozdrawiam! 🙂

    #6995
    Jazzik
    Członek

    Jeśli masz zamiar używać miksera do „pozatrąbkowych ” celów to ok, ale nie wyobrażam sobie żeby podczas koncertu ciągnąć mix z powrotem na scenę specjalnie do Twojego miksera. Na próbach też nie bardzo ma to sens, bo zazwyczaj próby odbywają się w małych pomieszczeniach i taki rozwiązanie jest zupełnie od czapy. Tak czy inaczej granie w słuchawkach jest po prostu niewygodne, a kupowanie osobistego odsłuchu pod względem ekonomicznym zupełnie nieuzasadnione.
    Jeśli potrzebujesz phantoma i koniecznie upierasz się przy mikserze to taki – http://www.allegro.pl/item200284903_behringer_802_mikser_za_mala_kase_.html

    sie nada.Te mikrofony z klipsem mają jednak jedną wadę – zbierają wszystko co z trąby się wydobywa i jeśli bym sie na coś takiego decydował to muszę mieć możliwość (np przy pasku) wyciszenia ustrojstwa żeby np wylać wodę czy dmuchnąć (nie koniecznie publicznie) żeby złapać odpowiedni strój

    #6996
    mactr
    Członek

    Hej!

    Oczywiście, mikser, który polecasz jest jak najbardziej ok, ale fakt – na przyszłość będę potrzebował większej ilości kanałów, a kupowanie dwóch mixów to już przesada dla mojej kieszeni :). Poza tym, tego sprzętu nie będę tachał na plecach raczej nigdy, więc problem gabarytów odpada.
    Jeśli chodzi o ilości mikserów :), to na razie nie mam obrazu jak to będzie wyglądało na większych scenach, ale mamy ustalone tak, że „realizator” dostaje tylko jeden wspólny sygnał z naszego „głównego”:) mixa. A ja ze swoim wpinam się właśnie w nasz „główny”, który stoi sobie parę metrów ode mnie. Odsłuch dla mnie pójdzie też z głównego i jest to raczej jakiś monitorek, nie słuchawki.

    Generalnie w tym sprzęcie chodzi mi o phantoma i „autonomiczne” panowanie nad swoim dźwiękiem za pomocą korektorka i najlepiej jeszcze jakiejś wbudowanej kamerki. Wiem, że są na rynku niesamowite jednokanałowe zabawki z phantomem, ale jak sobie pomyślę, że mam dać za to kilka stów, a tyle samo (a nawet mniej) będzie kosztował mnie mix, który daje mnóstwo możliwości (można w niego wpinać innych urządzeń do oporu), to wybieram to drugie. Tym bardziej, że w tym porównaniu jedynym minusem tego drugiego jest jego masa.

    Jeśli chodzi o majk, to miałem te same obawy. Jeśli muszę wylać szlam z trąby, to zwyczajnie odginam kapsułę od roztrąbu. Jak już trzeba się bardziej „pobawić” z instrumentem robię dwa kroki i ściszam się na mikserze (tu przydałoby się momentalny przycisk wyciszenia, który po wyłączeniu nie pierdnąłby po kolumnach). Na warunki kotletowo-knajpiane 🙂 kontrola przy pasku nie jest niezbędna, tak mi się wydaje…

    Nudny ten temat, ale może ktoś się włączy?? 🙂

    Pozdrawiam!

    #6982
    mactr
    Członek

    Witam!

    Zagadnienie techniczne, sorry do tych, których to nie interesuje :).

    Jak wiadomo wielu Brassfanów trudni się grą w „zelektryfikowanych” składach, stąd moje pytanka do nich właśnie:

    1. Jakich własnych mikrofonów używacie (firma, klips czy „statyw”), czy może zostawiacie wszystko na głowie organizatorów grania itd.?
    2. Mikrofony na klipsach to przeważnie pojemnościówki, więc czy wpinacie się nimi we własny pre-amp (jeśli tak to jaki – coś do paska, czy do racka?), a może w jakiś procesor efektów ze wzmocnieniem, a może w jakiś mikser od razu?
    Generalnie – jak u Was wygląda „droga sygnału”:) od mike’a do linii.
    3. Czy ktoś się bawi w jakieś efekty do trąby – jakieś kaczki, flangery, porąbane chorusy – to mnie akurat mało interesuje, ale ciekaw jestem jak to wygląda i brzmi :)).

    Sorki za dziwne słownictwo (zainteresowani odpowiedzią będą wiedzieć o co chodzi:)) i wrzucanie takich dziwnych tematów.

    Adam, wszyscy wiemy, że grasz „elektryka”, więc przynajmniej Ty się nie wywiniesz od udzielenia pomocy :)…

    Pozdrawiam!

    #6997
    Jazzik
    Członek

    quote][code]Nudny ten temat, ale może ktoś się włączy?? :)[/code][/quote]

    Chyba jesteśmy na siebie skazani 😉
    Poczytałem sobie o tym Twoim mikrofonie i coraz bardziej mnie on kusi … a już myślałem, że odłożę trochę grosza.
    Tak sobie pomyślałem że można sobie samemu zrobić „paskowy” potencjometr głośności i problem niepożądanych hałasów rozwiązany.
    Jak będziesz się rozglądał za kamerami pogłosowymi zwróć uwagę czy można w niej zaprogramować kilka ustawień. To strasznie wygodne. Ta którą mam jak na moje potrzeby pod względem jakości jest ok, ale jak chcę coś pozmieniać to muszę kręcić gałkami, a czasami nie ma na to czasu. Poza tym wiek już nie ten i zanim sobie przypomnę czym pokręcić koledzy kończą granie 😉 [

Viewing 6 posts - 9 through 14 (of 14 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?