Jestem początkujący. Pomocy!!

Viewing 8 posts - 9 through 16 (of 28 total)
  • Autor
    Wpisy
  • #4104
    RadekD
    Członek

    Witam po pierwsze to wydaje mi się że powinieneś mieć jak najczęstszy kontakt z instrumentem bo trąbka nie lubi jak rzadko się gra, staje się strasznie „nieposłuszna” i rób wszystko żeby grać na przeponę a nie na płuca.
    A jeśli chodzi o temat szkoły muzycznej to mimo że sam nigdy nie chodziłem to polecam, naprawde warto chociaż nie jest to kryterium że jak pójdziesz to napewno będziesz świetnie grać, znam kilka osób które skończyły szkołe i naprawde poza teorią to potrafią niewiele. Gram amatorsko już ponad 12 lat i mimo że nie chodziłem do szkoły muzycznej często grywam z zespołami które są przy SM. Profesor często bierze nas „szarych żuczków amatorów” do grania na różnych koncertach bo niestety ale po prostu jesteśmy lepsi od uczniów SM. I jak pewnie zauważyłeś to orkiestra dużo występuje a to jest duży plus bo ważne jest ogranie i pozbycie się tremy. I jeszcze jeden plusik orkiestry to wydaje mi się łatwość gry a’vista.
    Życzę sukcesów i pozdrawiam.

    #4093
    mactr
    Członek

    Witam!

    Do Radka (w ogóle to odjeżdżamy od tematu, ale fajny jest:)):

    Tak już nawiasem mówiąc, dajcie sposób z tym oddychaniem przeponą – tętno mi skacze jak czytam takie coś…

    Oczywiście to, co stwierdzasz w drugim akapicie jest w bardzo dużym stopniu prawdą.
    Ludzie z orkiestr zazwyczaj: mają nieporównywalne z nikim a’vista :), są bardzo mocni kondycyjnie, są ograni.

    lecz niestety często:

    Nie dbają o dźwięk, jego dobre „prowadzenie”, olewają „poprawną” artykulację, no i często brakuje im tej całej teoretycznej otoczki (może to i mało istotne, ale problem zaczyna się wtedy, kiedy ktoś po parunastu latach w orkiestrze uświadamia sobie, że ogólnie grać potrafi i chciałby się kształcić w kierunku trąbienia).

    Wiem co piszę, bo praktycznie od początku nauki do końca I stopnia grałem równolegle w „dość dobrej” orkiestrze i „szkoła” wyniesiona z niej procentuje do dziś, no i maszerować potrafię w czasie grania :).
    Miałem również to szczęście, że w tej orkiestrze trafiłem na „instruktora”, starej daty trębacza, który był prawdziwym ekspertem w stosowaniu „radzieckich” metod nauczania. Ogólnie to było takie Caruso, hehe :), tylko że po lekcji nie mogłem mówić :), a na trąbę patrzeć nie mogłem. No ale w rezultacie po kilku miesiącach – dosłownie forsownych i katorżniczych lekcji – jako 11, 12-latek miałem nieźle „nabitą” mordę, dźwięk, jak na I stopień, bardzo ok. Z perspektywy czasu myślę, że za takie metody facet powinien był iść siedzieć :), ale mnie na szczęście chyba nie zaszkodziły.

    Sama gra na próbach to była świetna szkoła a’vista, trzeba było grać wysoko no i baaardzo dużo.
    Z kolei z SM „wyniosłem” jakąś tam szybkość, technikę, dobrą artykulację. Jeśli chodzi o aspekty siłowe gry, to szkoła mi w tym raczej nie pomogła – tylko orkiestra.

    Są więc plusy i minusy orkiestry dętej (a także szkoły muzycznej).
    Najlepiej chyba z grubsza zdecydować: czy chce się grać hobbystycznie ot tak (oczywiście „hobbystycznie” nie znaczy źle, niedbale), czy może dążyć do jakiegoś tam „profesjonalizmu”. Jeśli się chce wybrać tę drugą drogę, to szkoła jest chyba niezbędna… a granie w orkiestrze dętej bardzo przydatne.
    Konkluzja (w końcu:)) – najlepiej grać tu i tu.

    Pozdrawiam!

    #4101
    andrew
    Participant

    Jako takich egzaminóew do PSM I st. nie ma. jest chyba jakaś rozmowa i ogólnie sprawdzenie, czy w ogóle masz jakiś słuch, poczucie rytmu itp. Ogólnie to są takie pierdoły, że każdy to bez problemu przechodzi 🙂 Jak powiesz osobom sprawdzającym Ciebie, że grasz w jakiejś orkiestrze i ogólnie masz przynajmniej małe pojęcie to przyjmą Cię z pocałowaniem ręki . Zagrasz tam jakiś malutki utworek i po wszystkim (tak było na moich egzaminach wstępnych).

    Czesne u mnie w szkole to: 60zł lub jak wypożyczasz instrument szkolny to + 15zł. co nam daje 75zł. łącznie 🙂

    #4118
    kaki10
    Członek

    Dzięki wszystkim że odpisujecie. Jak mówiłem gram w tej orkiestrze od niedawna, ale chciałbym się dowiedzieć jak do takiej szkoły muzycznej można się dostać? Trzeba zdawać jakieś egzaminy? Czy są to szkoły bezpłatne, czy płatne, a jeśli tak to ile może kosztować miesiąc czy semestr?
    Pozdrawiam Damian 🙂

    #4119
    kaki10
    Członek

    A nie orjętujecie się czy w kaliszu jest taka szkoła?

    #4111
    Smurfik
    Członek

    Trochę zbulwersowało mnie stwierdzenie, iż ludzie z orkiestr są lepsi od tych z SM…to jest po prostu dziwne. Ludzie w orkiestrach rzeczywiście sa obeznani i potrafią grać a’vista, aczkolwiek nie dbaja – jak powiedzial kolega wyżej – o dźwiek, artukulacje, muzykalność…

    Utworu orkiestrowe są czasami trudne, nawet bardzo, ale chyba utworu na trąbkę solowe w SM są trudniejsze nie ?

    U mnie kosztuje na miesiąc 50 zł, aczkowliek to nie jest obowiązkowe. Można dać 10, a można też 40.

    Na egzaminach znowu nie jest tak łatwo 😀 Bo jak mają do wyboru ucznia ze słuchem i orkiestrą, który jednak zabardzo na trąbce grać nie potrafi, a ucznia ze słuchem, orkiestrą a potrafiącym grać na trąbce wybiorą tego 2 😀 Ale zawsze możesz spróbować, myslę, że jak zaczniesz ćwiczyc pod okiem pedagoga wszystko pójdzie po twojej myśli.

    Pozdrawiam,

    Smurfik 😀

    #4094
    mactr
    Członek

    Witam!

    Smurfik, uważaj z cytowaniem moich opinii :).
    Napisałem, że muzycy z orkiestr CZĘSTO nie dbają… etc. Więc nie WSZYSCY!

    Nikt tu nie stwierdził, że generalnie dęciaki z orkiestr są lepsze od „wykształciuchów”:). Tego nie można stwierdzić, no i zresztą po co?
    Faktem jest, że muzycy z obu tych grup mają swoje zalety i mankamenty w dziedzinie robienia muzyki.
    Nie ma także sensu porównywać partii orkiestrowej z utworem solo, bo ich realizacja opiera się na zupełnie innych zasadach.
    Tego ostatniego akapitu troszkę nie czaję, ale trudno – może jestem zwyczajnie tępy :).
    W każdym razie nie ma co straszyć nikogo egzaminami do I stopnia, no bez jaj :). Jak się coś już dmucha w instrument to chyba nie ma siły, żeby nie dostać się do takiej szkoły. No sam już nie wiem… 🙂

    Temat troszkę ewoluował w stosunku do „startowego” posta no i, dziwnym trafem, jest ciekawy… Zapraszamy do dyskusji!

    Pozdrawiam!

    #4112
    Smurfik
    Członek

    Sorry, za ten błąd w cytacie 😀

    Mi się jednak wydaje, że dostanie się do szkoły muzycznej, nawet 1 stopnia nie jest tak chop siup 😀 Ale jak masz słuch, potrafisz rozpoznawać trójdzwieku( ja tak miałem na egzaminie wstępnym np. ile dźwięków zostało zagranych itp. )

    Warto dodać, że muzycy w orkiestrach nie są poprawiani tzn. chodzi mi o to, że dyrygent nie powie Ci jak masz coś zagrac jak ci nie wychodzi, co poprawić. A w SM 2 razy w tygodniu ćwicysz pod „czujnym” 😀 okiem specjalisty 😀 😀

Viewing 8 posts - 9 through 16 (of 28 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?