Gdzie jest sznurek…

This topic has 120 odpowiedzi, 29 głosów, and was last updated 8 years, 1 month temu by Tomaso.

  • Autor
    Wpisy
  • #13807
     tofik
    Członek

    mi się najbardzxiej podoba to, że nie ma spróbuję może wyjdzie….po prostu jest i tyle 🙂

    #13808
     brass
    Członek

    Nie wiem dlaczego tak późno trafiłem na ten topic ale myśle że mogę dodać swoje 3 grosze. dr.marcin ma całkowitą rację. Moja historia wygląda mniej więcej tak. jestem po II stopniu. Na koniec szkoły swobodnie grałem do około a/h3. (swobodnie – czytaj: z reguły wychodziło). Większość ustnika opierałem na górnej wardze. Szkołę skończyłem z 2 lata temu. Mimo że nie poszedłem na akademie muzyczną to nadal gram tu i tam. Skala taka utrzymywała się stale, nie wiele się zmieniało. Aż pewnego razu… W ostatnie Boże Ciało wracając z procesji miałem to szczęscie że rozmawiałem z jednym trębaczem. Powiedział mi że znalazłę jakieś fajne skrypty/opracowanie w ktorym opisali to co wcześniej opisał dr.piotr (tj oprzec się na dolnej wardze, górna ma tylko dotykać ustnika i że grając coraz wyżej można obniżać trąbkę w dół tj chować dolną szczękę). Jako że był początek wakacji, grań nie wiele, do szkoły już nie chodziłem postanowaiłem całkowicie się przestawić, spobować co z tego wyjdzie, najwyżej nie będę wstanie nic zagrać (mówiąc młodzieżowo wisiało mi to :lol:) Zabrałem się do roboty. Kółko i przed lustro. Drastycznie w kilka dni obniżyłem przyłożenie ustnika , starając sie opierać na dolnej wardze. Grało się dziwnie. Czułem że ustnik leży nie naturalnie, ale ćwiczyłem tak dalej. ćwiczyłem, ćwiczyłem ………………. ćwiczyłem ……………ćwiczyłem i już mi tak zostało. Po staremu nie szło jakoś a po nowemu nie było źle. Miałem troche problemy z kondycją ale myśle że już jest ok.
    Wnioski.
    Po tych dwóch miesiącach takiego grania gra mi sie o wiele lżej niż kiedyś i o wiele wyżej. Przy dobrym rozegraniu jestem wstanie dojśc do g3. Parę dni temu pierwszy raz w życiu zagrałem c4. Mam wrażenie jakby teraz otwarły mi się oczy jak należy grac. To tak jakby ktoś odblokowł mi hamulce które miałem przez wszyskie poprzednie lata. Miałem takie momenty że mogłem zagrać skoki dwu oktawowe bez żadnego wysiłku. Miałem też tak że przez jakiś tydzień grało się fenomenalnie. Grałem bardzo lekko i miałem wrażenie że wszystko co gram nie ma żadnego wpływu na usta, nie czułem żadnego zmęczenia czy nawet zmian docisku. Trwało to niestety tylko około tygodnia, nie wiem dlaczego. Sądzę że odkryłem nowy nie zbadany ląd nad którym muszę teraz zapanować. Mimo że miałem lepsze momenty po przestawieniu to nawet w słabsze dni gra mi się lepiej niź kiedyś. Więc czy metoda dr.marcina jest dobra — nie wapię w to. (poszedłem o kwintę w dwa miesiące) 😀

    #13809
     dr.marcin1
    Członek

    Ja też tak miałem na początku tzn.było to jeszcze nie stabilne,kieruj się na to żeby grać właśnie bardzo lekko jak napisałeś.Spróbuj sobie przypomnieć jakie ćwiczenia wykonywałeś zanim grało Ci się tak lekko.Jak sobie przypomnisz to jesteś w domu.A ta niestabilność minie.Zapomniałem dodać że jak przypomnisz sobie jak ćwiczyłeś przed tym jak grało Ci się lekko to taki sposób będzie oczywiście optymalny do ćwiczeń codziennych.Ogólnie rzecz biorąc trzeba wyraźnie oddzielić ćwiczenie od normalnego grania,ponieważ granie=eksploatowanie a ćwiczenie=wzmacnianie swoich możliwości.Dlatego jak grałeś tak lekko i po tygodniu Ci się skończyło oznacza że nie oddzieliłeś wyraźnie ćwiczenia od normalnego grania tą metodą.Pozdrawiam.

    #13810
     brass
    Członek

    Dr.marcin1 mógłbyś opisać te ćwiczenia bez instrumentu o ktorych wspomniałeś w jednym z postów?

    W jednym z postów napisałeś:

    [quote]Jeśli chodzi o rozluźnienie zadęcia to ćwiczymy to tak samo jak powyżej na zasadzie kontrastu,na początek napinamy mięśnie aż się naturalnie zmęczą i rozluźnią[/quote]

    Czy mógłbyś to wyjaśnić? Jak mam osiągnąć luz w g2 taki sam jak c1 jeżeli aby zagrać g2 muszę trochę napiąc mięście i dociasnąć (jak tego nie zrobie to wiadomo co)?

    Dodam jeszcze że staram się też przestawić tak aby grać na naturalnym ułożeniu ust. tj zamknięte, przykładam i gram bo po dzisiejszym graniu stwierdziałem że to jedyny sposob aby maksymalnie rozluźnić mięśnie.

    #13811
     dr.marcin1
    Członek

    odp do brass:Aby osiągnąć taki luz są na to co najmniej dwa sposoby.Pierwszy to nie grać dźwięków do których trzeba używać siły tzn.gram tylko do takich które wychodzą całkiem lekko i próbuję o pół tonu zwiększać skalę ale bez docisku.Sposób drugi polega na maksymalnym zmęczeniu ust bez użycia instrumentu(tutaj Cwiczenia jakie można wymyślić nie są aż tak trudne do wymyślenia)natomiast cały problem polega na ćwiczeniach rozluźniających, relaksującychktóre powodują regenerację całkowitą w mniej niż 24 godziny.Nie opiszę tutaj tych ćwiczeń ponieważ jest to zbyt dużą odpowiedzialnością.Mógłbym coś poradzić w realu ale przez neta trochę to jest trudne.Czasami brak jest słów którymi można to określić.Dlatego staram się pisać rzeczy które na 100% nie zaszkodzą.Mogę tylko napisać że u mnie ćwiczenia rozluźniające i relakujące mięśnie twarzy powodują że przy całkowitym rozluźnieniu mięśnie są twardę i jakby napiętę,a jednocześnie rozluźnione.Pozdrawiam.

    #13812
     brass
    Członek

    A powiedz jeszcze proszę jak nabierasz powietrze? Czy tylko w dolne partie brzucha czy też ładujesz w klate. Bo spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat. Teraz ja ładuje tu i tu i po kilku godzinach grania (po nowemu) odczuwam mięśnie na klacie.

    Tak nowym sposobem mogę grać o wiele więcej i nie siada kondycja (wczoraj grałem 5 godzin a kiedyś było to nie osiągalne) i chyba troche przesadziłem

    #13813
     dr.marcin1
    Członek

    odp do brass:Ja też nabieram i tu i tu,ale staram się to robić tak żeby nie napinać mięśni,jak poczuję lekki opór to wystarcza do grania do c3-d3.Natomiast w wyższym rejestrze np.g3 muszę się już mocniej podepszeć przeponą z wiadomych przyczyn(trzeba większą kompresję powietrza uzyskać).Pozdrawiam.

    #13814
     sesar
    Członek

    Witam, od paru dni probuje grac w opisny wyzej sposob. I co zauwazylem to radykalny spadek panowania nad intonacja. Czy to prawidlowa reakcja? Czy moze za bardzo wszystko poluzowalem w moim graniu ?

Viewing 8 posts - 73 through 80 (of 121 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?