Eksploatacja nowej trąbki

Viewing 6 posts - 1 through 6 (of 6 total)
  • Autor
    Wpisy
  • #11905
    andrew
    Participant

    Wydaję mi się, że przepłukiwanie trąby to raczej służy usunięciu żarcia znajdującemu się w rurze. Skoro masz nową trąbę, to nie musisz tego robić, bo raczej nie ma w środku syfu.

    #11906
    Adam
    Participant

    Różnie to bywa z nowymi trabami.
    Jeśli instrument jest prosto z fabryki, to lepiej przepłucz go wodą…
    Miałem kiedyś przygode kupując nowego flugla i zauważyłem w rurce ustnikowej tzw. „opiłki metalu” …

    Decyzja jednak zalezy do Ciebie

    #11907
    cat8
    Członek

    JA na Twoim miejscu bym ją wykąpała:), tak jak swoją. Woda z mydłem oprócz tego, że czyści to jeszcze smaruje:) Myślę, że należy także wszystko oliwką potraktować i wazeliną, dla pewności 🙂
    Pozdrawiam

    #11908
    Jazzik
    Członek

    Tak jak Adam kiedyś znalazłem opiłek metalu w nowej trąbce. Aż strach pomyśleć co by sie stało gdyby trafił do wentyli i je porysował. Swoją drogą wydaje się nie do pomyślenia, że coś takiego mogło wyjść niezauważone z fabryki. Tym bardziej że trąba była dość przyzwoita (B&S Challenger). Zdecydowanie polecam przyzwoite przepłukanie nowej rury.

    #11909
    Gajowy
    Członek

    Witam..
    mialem te same kłopoty po zakupie nowych instrumentów. Tak czy owak uważam ,że powinno sie nowy instrument przepłukac ciepłą wodą z mydełkiem (najlepiej szarym)ze względów czysto higienicznych. Wentyle w nowych instrumentach nie zawsze są należycie nasmarowane (wiem z doświadczenia) polecam przesmarowac.
    Mam natomiast ciekawe spostrzeżenie co do trwalosci instrumentów.
    W pozostawionym na kilka dni i nieprzesmarowanym po po graniu nowiutkim wentylowym euphonium firmy Stagg, na wentylach pojawił się ciemnozielony nalot(odcisk) z cylindrów i ogólne zczernienie powierchni… Po tych kilku dniach chcialem zagrac a tu… niespodzianka..Wentyle stanęły…Musiałem mocniej nacisnąc- ruszyc- każdy charakterystycznie pyknął jakby przyklejony. O ile sobie dobrze przypomniałem to ostatnim razem grając, nie jadłem równocześnie żadnych nóżek w galarecie,golonki itp.. Wentyle mimo umycia zaczęły się zacinac- dopiero po dokładnym przepolerowaniu pastą(do zębów ) i nasmarowaniu – zaczeły pracowac jak nalezy. Drugi przylkad- mam kolegę który gra na jakiejs starej Yamascze- trąbce.Gra w kajpie. Prawie nigdy jej nie smaruje. Wentyle nie maja nawet śladu korozji …. Trąbka tygodniami leży nieczyszczona po graniu, zamknięta w futerale i… nic…
    Myśle że b.dużo zależy od wykonania instrumentu, producenta,materiału …Myślę, że im tańszy instrument tym bardziej jest wrażliwy na brak konserwacji.
    Ja osobiscie po kazdym graniu (jezeli tego samego dnia nie będe więcej grał) – wentyle zawsze smaruję. W klapowych instrumentach chyba nie ma takiej potrzeby smaruję ośki i bembenki raz na parę dni..
    Co do płukania to chyba raz na tydzień wystarczy..
    nawymądrzałem się…chyba wystarczy.
    Pozdrawiam!
    Gajowy.

    #11902
    Charlie
    Członek

    Witam.
    Nie mogłem znaleźć podobnego tematu, więc założyłem ten.
    Mam nową trąbkę. Świeżutką, dopiero co rozpakowaną. Czy taka nadaje się już od razu do grania, czy powinienem ją np. wykąpać w wodzie z mydłem?

    Pozdrawiam,
    Karol.

Viewing 6 posts - 1 through 6 (of 6 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?