Alexander czy Paxman…?

This topic has 15 odpowiedzi, 8 głosów, and was last updated 10 years, 11 months temu by hornflakes.

  • Autor
    Wpisy
  • #7384
     Anonim
    Gość

    Fiblandia 2002
    Foto z meczu piłki nożnej pracownicy aleander kontra pracownicy paxman…;)

    [url=http://www.gebr-alexander.com/aktuelles/messeberichte/gal_ihs2002/content.html]
    3:1 dla alexa…[/url]

    #7385
     Anonim
    Gość

    Ja mialem dokladnie odwrotne uczucie. Alex ma lagodniejszy dzwiek do solo. A na paxmanie mozna tak łojic:) Gralem ostatnio na paxie podwojnym i na potrojnym i jest to najlepsza waltonia na jakiej gralem…ale do orkiestry. Chociaz na 103jce tez nie jest zle. CIezko zdecydowac. Pozd HK 🙂

    #7388
     Yah
    Członek

    Obydwie firjmy produkują cięzki instrumenty o pięknej barwie a ja proponuje Nowe modele Hoeyrów w łśnie kupiłem nową waltornie model 6802 mówię wam doskonały instrument warto sprawdzić 🙂
    Pozdr. Yah

    #7386
     morfeusz
    Członek

    O ile mi wiadomo…(a wiadomo mi dobrze) 😎 …to alexandry sa najlepsze do orkiestrowki…pare razy stykalem sie z ta marka…i mam znakomite odczucia…uwazam ze to jak nie najlepszy to jeden z lepszych producentow waltorni na swiecie…
    A co do paxmana nie wypowiem sie bo za bardzo nie mam sie czym pochwalic…ale podobno sa to waltornie stworzone do kameralu…

    #7389
     Yah
    Członek

    W operze bydgoskiej, jakiś czas temu zakupiono partie 4 Paxmanów, podobno z początku nie były to zbyt dobre instrumenty, dopiero po dluuuższym czasie nabrały pełnego brzmienia i wybmagały sporo trudu 🙁 Uważam , że to cięzkie instrumenty i napewno nadają się do orkiestry ale niestety … po pewnym czasie:)

    #7387
     morfeusz
    Członek

    Po prostu trzeba je albo dluzej albo obficiej rozgrywac…
    Ale brzmia niezle (nawet nowe)…no a wiadomo im dluzej sie gra i (im bardziej sie kocha) to sie instrument odwdziecza…:):)

    #7391
     EXPERT
    Członek

    Musze powiedziec, ze straszne BZDURY piszesz anonimowy kolego!!!

    Od kiedy Pax mialby byc bardziej uniwersalny niz Alexander?
    O uniwersalnosci waltorni swiadczy jej uzytkownik! Tylko i wylacznie. (ale milo, ze dostrzegasz roznice w brzmieniu)
    Jest odwrotnie niz myslisz. Domuzyki kameralnej zdecydowanie bardziej nadaje sie Alex, mieksze, bardziej subtelne brzmienie, natomiast Paxman, mawieksza czare szybciej rozszerzajaca sie co czyni z niego instr.bardziej przydatny w muzyce symf.szczegolnie w DUZYCH ORK.SYMF.(co nie wyklucza, ze grajac na Alexandrze w duzym skladzie bedziesz mial jakies problemy. Ja wyprobowalem sporo Alexow i Paxmanow w zyciu, wiec zaufaj mi.
    Pozdrawiam!

    #7390
     ryszard
    Participant

    Uniwersalność czy też umiejętności grającego to podstawa, tymniemniej na efekt końcowy składa się wiele czynników i słusznie kolega podjął w tym miejscu temat wyboru instrumentu.

    Brzmienie jego zależy nie tylko bowiem od techniki grającego ale również chociażby od stopu metali z jakiego jest wykonany instrument, jego budowy, ustnika a nawet jak niektórzy uważają lakieru, który ponoć wpływa na brzmienie (do czego ja jestem raczej sceptyczny). Dostrzeżenie różnic w brzmieniu nie jest zatem sprawą trudną więc nie wiem skąd więc to przekorne założenie Expercie że nikt poza Tobą tego nie dostrzega.

    W mojej karierze miałem okazję grać na różnych modelach alexandrów i paxmanów oraz słuchać sekcji waltorni wielu czołowych orkiestr i nie zgodzę się aby paxman był przydatny bardziej w muzyce symfonicznej. Grając w sekcji, gdy słuchałem kolegów grających na paxmanach byłem mile zaskoczony. Ciepła szlachetna barwa, niemalże idealna intonacja oraz dobre brzmienie w całej skali dynamicznej. Niestety z daleka brzmi to już troszkę inaczej. Instrumenty te nie rezonują w ekstremalnych dynamikach (zwłaszcza ff) tak dobrze jak te z fabryki alexandra i choćby miały zamontowaną największą czarę to jak usiądziesz w ostatnim rzędzie sali na 3000 osób to się o tym przekonasz.

    Co do alexandrów to nie wiem czy słyszałeś kiedyś niemiecką orkiestrę z A klasy i sekcje waltorni na alexach w symfoni Mahlera lub Brucknera. Zgoda to jest delikatne i subtelne brzmienie wtedy kiedy trzeba, ale jak zagrają fortissimo to przebijają się ponad całą orkiestrę z olbrzymią łatwością. Jeśli chodzi o muzykę kameralną to również się nadają, może nawet bardziej model 1103, 503 niż popularna stotrójka no i ze stopu yellow brass.

Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 16 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?