Odpowiedź: Orkiestra Kawalerii Warszawa – nabór

#8009
Piotru
Członek

Co na to konie? Mysle, ze sa zadowolone. Nie moze byc im chyba lepiej niz w armii brytyjskiej. Zasadniczo w kawalerii jest taka zasada – najpierw kon potem jezdziec. Kawalerzysta bez konia jest nic nie wart wiec ostatnia rzecza, na ktorej mu zalezy jest zle samopoczucie psychiczne i fizyczne jego konia. Z doswiadczenia wiem, ze te na pozor powolne i znudzone praca w kursach i rekreacji budza sie kiedy slysza trabke lub widza sztandar czy lance. Jest taka smieszna anegdota przedwojenna, ze jeden z koni swiezo sprzedany z pulku dla dorozkarza przejezdzajac obok koszar uslyszal sygnal trabka „zbiorka” i rzucil sie dzikim galopem ciagnac za soba dorozke na plac koszarowy 🙂 Jeszcze raz zapraszam goraco do naszej orkiestry – zeby uczestniczyc w najwazniejszych uroczystosciach panstwowych i z duma defilowac ulicami Warszawy. To na prawde wielka sprawa bo budujemy cos „magicznego”, cos co zniknelo na 70 lat!

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?