Re: Nagłaśnianie trąby

#6996
mactr
Członek

Hej!

Oczywiście, mikser, który polecasz jest jak najbardziej ok, ale fakt – na przyszłość będę potrzebował większej ilości kanałów, a kupowanie dwóch mixów to już przesada dla mojej kieszeni :). Poza tym, tego sprzętu nie będę tachał na plecach raczej nigdy, więc problem gabarytów odpada.
Jeśli chodzi o ilości mikserów :), to na razie nie mam obrazu jak to będzie wyglądało na większych scenach, ale mamy ustalone tak, że „realizator” dostaje tylko jeden wspólny sygnał z naszego „głównego”:) mixa. A ja ze swoim wpinam się właśnie w nasz „główny”, który stoi sobie parę metrów ode mnie. Odsłuch dla mnie pójdzie też z głównego i jest to raczej jakiś monitorek, nie słuchawki.

Generalnie w tym sprzęcie chodzi mi o phantoma i „autonomiczne” panowanie nad swoim dźwiękiem za pomocą korektorka i najlepiej jeszcze jakiejś wbudowanej kamerki. Wiem, że są na rynku niesamowite jednokanałowe zabawki z phantomem, ale jak sobie pomyślę, że mam dać za to kilka stów, a tyle samo (a nawet mniej) będzie kosztował mnie mix, który daje mnóstwo możliwości (można w niego wpinać innych urządzeń do oporu), to wybieram to drugie. Tym bardziej, że w tym porównaniu jedynym minusem tego drugiego jest jego masa.

Jeśli chodzi o majk, to miałem te same obawy. Jeśli muszę wylać szlam z trąby, to zwyczajnie odginam kapsułę od roztrąbu. Jak już trzeba się bardziej „pobawić” z instrumentem robię dwa kroki i ściszam się na mikserze (tu przydałoby się momentalny przycisk wyciszenia, który po wyłączeniu nie pierdnąłby po kolumnach). Na warunki kotletowo-knajpiane 🙂 kontrola przy pasku nie jest niezbędna, tak mi się wydaje…

Nudny ten temat, ale może ktoś się włączy?? 🙂

Pozdrawiam!

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?