Re: Wahadłówka

#5431
 zjacek
Participant

Hej
A ja przez długi czas grałem na takiej właśnie trąbce, czeskiej firmy Lignatone. Za niedługi czas dostanę chyba za nią sporą kasę w antykwariacie… Wrażenia pozytywne, ale jak się trochę kombinuje z jazzem, to konieczny jest chyba tłokowy instrument – na wentylach obrotowych nie da się zagrać w położeniu „półzamkniętym”. Ich budowa jest taka, że działają „binarnie”: 0-1. A na „półtłokach” można ciekawe brzmienia uzyskiwać.
ElioT, skrzydłówka, czyli flugelhorn, to jest taki kuzyn trąbki, i nie różni ich mechanika. Rura trąbki ma przekrój cylindryczny, od początku aż do roztrąbu ma stałą średnicę, natomiast flugelorn ma przekrój stożkowy, stopniowo się rozszerzający. Owocuje to bardziej miękkim brzmieniem.
A swoją drogą spotkałem się z nazywaniem wahadłówki (fajna nazwa, pierwszy raz słyszę) skrzydłówką. Myślę, że chciano przez to na siłę usprawiedliwić jej budowę (że skrzydło, czyli na bok, czyli z boku się trzyma etc…)
Pozdrawiam

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?