Re: Kondycja

#4169
Student
Członek

Witam wszystkich!

Faktycznie temat zaczyna robić się ciekawy. Zgadzam się z Mactrem ,ze zawód nasz staje sie niestety coraz bardziej nieopłacalny. Mało tego, pracując jako trebacz w filharmoni czy teatrze można zapomnieć o comiesiecznym odkładaniu sobie „jakiś” pieniędzy, kupnie nowych samochodow itp.

Moja refleksja jest taka. Podobnie jak Mactr nie wyobrażam sobie robić w życiu nic innego! kurcze, już wiele razy uświadomiłem sobie jak bardzo kocham to co robie. Jest jeszcze jeden niewymierny aspekt naszego zawodu. Czy to granie w orkiestrze czy solo czy kameralnie daje takie niepowtarzalne przeżycia czysto „duchowe”, że żaden zawód inżyniera, czy pracownika w banku za biurkiem czy specjalisty od spraw marketingu nie jest wstanie KOMPLETNIE ZROZUMIEĆ co dzieje się w naszych głowach kiedy mamy radość po zagraniu dobrego koncertu!.
Wpólne muzykowanie jest czymś tak mocno dającym radość z tego, że się żyje jak rzadna inna rzecz na świecie. Chyba, żę mówimy jeszcze o potomstwie czyli pociechach 🙂
Potraficie sobie wyobrazić taką sytuacje- Zostajecie pracownikiem jakimś takim powiedzmy birowym. Dostajecie ok.2000 zl na miesiac ( to i tak duzo chyba) i wasza robota wyglda tak.
– 8:00 rano idziesz do pracy. Przez cały dzień słyszysz : Panie XY prosze wypełnić dokumenty, prosze zanieść dokumenty, prosze napisac do…prosze zrobić zestawienie czegos….i tak do 15 przez 5,6 dni w tygodniu. Po pół roku czasu chyba bym oszalał z nudów, mało tego…..
Zawód muzyka to coś wiecej niż sama praca. To pewna radość z tego co się robi dla siebie i daje innym w postaci koncertów, lekcji itp itd. Wiem, że w dzisiejszej Polsce brzmi to troche idealistycznie troche jakby oderwane od rzeczywistosci ale….moim zdaniem tak powinno to wygladać.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?