Re: Powrót do kondycji po chorobie

#3908
mactr
Członek

Witam!

No coż Andrew:), mogę Ci to doradzić osobiście, ale może się jeszcze komuś innemu przyda… 🙂

Jak grać po dłuższej przerwie? Po prostu normalnie. Wiadomo, że będziesz mógł grać krótszy czas (nietrenowane mięśnie słabną), ale spadek formy powinien dotyczyć tylko warg – po niewielkiej przerwie (myślę, że nawet do dwóch tygodni) inne aspekty gry nie powinny pierdyknąć (no może podwójne potrójne i dźwięki pedałowe:)). Po paru dni bez trąby nie traci się oddechu, techniki, a już na pewno nie muzykalności, talentu, itp.
Uważam, że nie ma co wyolbrzymiać problemu niewielkiej przerwy bez trąby. Prof. Cecocho (zaraz ktoś powie: „prof. Cecocho to inna sprawa” :)) rzucił kiedyś pod nosem: „aaa, nie grałem 2 tygodnie”, po czym przyłożył trąbe i tak pierdyknął parę taktów, że wiara wokół wymiękła. Prof. Cecocho nie jest kosmitą, tylko też normalnym człowiekiem, więc wniosek jest taki: jeśli jakiś element gry OGÓLNIE nie utyka, to po kilkunastu dniach bez trąby, mając pozytywne nastawienie i posiadając ogólną formę (wcześniejszą) nie powinno się jakoś tragicznie podupaść z formą, dźwiękiem, techniką. Co najwyżej przerwa jest okresem braku trąbkowego rozwoju, ale jeśli ktoś ogólnie „GRA”, to nie powinien mieć wielkiego problemu z grą.
Oczywiście inną sprawą jest to, że to nie zawsze tak działa, zazwyczaj po kilku dniach przerwy większość dęciaków (no oczywiście ja także i wszyscy mi znani) wkręca sobie: „cholera, nie grałem tydzień, ale będę pitolił”, no i bierze trąbę i rzeczywiście pitoli. Przecież można potem powiedzieć: „nie wyszło mi, bo przecież nie grałem tak długo”. Wygodne, co?:) Siła autosugestii i wsio.
Ale się nawymądrzałem i na dodatek na żaden konkretny temat :), ale nic – trąba czeka, nie grałem całe 6 godzin, ho ho.

Pozdrawiam!

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?