Re: granie na trabie z aparatem na zebach

#2947
andrew
Participant

Witam.nareszcie ktoś napisał.A więc tak.Pierwsze dwa tygodnie grania byłem załamany i nie wiedziałem co robić .Na szczęscie musiałem dużo grać ponieważ mieliśmy z orkiestrą wyjazd do włoch.Ortodontka chciala mi dać taki ochraniacz na zęby taki jak majż zawodnicy w rugby:)oczywiście się nie zgodziłem,bo jest za duży.Trzeba było wymyślić coś innego.Mianowicie,każdy kto zakłada aparat dostaje taki silikon,żeby przyklejać go do aparatu w nocy.Robi się tak po to, by nie rozwalić wary podczas snu. To jest podobne do przezroczystej plasteliny. Ogólnie jak się przyzwyczaisz to nie jest najgorzej.Przy dłuższym graniu ryj boliu normalnie i trzeba jeszcze raz przykleić silikon do aparatu.Jedynym plusem jest ,że można się oduczyć trochę przyciskania ustnika do wary.Najgorsze jest to ,że jak dasz za dużo tego silikonu to ucieka powietrze.Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze coś to pisz.Pozdrawiam.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?