Re: Jak przyspieszyć potrójne staccato?

#2619
trumpette
Członek

Hm.. tak jak już gdzieś pisałam chyba tutaj.
Ćwiczysz pewnie z Lutaka to,prawda?
Słuchaj, oprócz spraw technicznych- moze jest też blokada psychiczna. Słyszysz „potrójne staccato” i że trzeba go zagrać w szybkim tempie,to się włos na głowie jeży.
Z angielskiego to jest dosłownie „potrójne językowanie”, nie da się zagrać w super szybkim tempie kropeczek nad szestnastkami 🙁
Spróbuj nie grać twardo, nie na sylaby tataka tylko na dadaga. Jest prościej,bo zmniejsza się ruch języka no i w związku z bardziej miękką sylabą łatwiej się to gra. Amerykanie wogóle mówią sylabę dżadżaga, w związku z wogóle ich inną niż nasza wymową. Ale to już jak kto woli,bo czasem to „amerykańskie” potrójne wychodzi zbyt miękko,aczkolwiek bardzo łatwo. Zalezy do czego to staccato,bo często (no np w jazzie) mięciutkie potróne jest bardzo mile widziane 😉
I jeszcze jedno i to cholernei ważne: słuchaj, jeśli zacznie Ci już wychodzić w wolnym tempie, nie przyspieszaj!bo możesz wszystko do czego doszedłeś spieprzyć (sorki za wyrażenie,ale chciałam,zeby silnie zabrzmiało :P).
Przyspiesz dopiero kiedy na następny dzień czy za dwa dni dalej będzie Ci wychodzić bezbłędnie w takim tempie. I nie przyspieszaj drastycznie tego tempa. Wolniutko. Wiem,że to trudno,bo czasem korci i nie mozna się powtrzymać „a,spróbuje czy wychodzi szybciej”..sama to przerabiałam. Still remember: cierpliwość czyni mistrza! No i SYSTEMATYKA!
Ale nie ćwicz tego wiecej niż max 30 minut dziennie,bo będziesz ieć sforsowane usta non stop,wtedy to sobie nic nie pograsz.
Pozdrawiam serdecznie i powodzenia z exercisami :]

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?