Re: Najtrudniejsze utwory

#9854
mactr
Członek

Doberek!

Nutki to nie wszystko – zostaje jeszcze kwestia robienia muzyki. Technicznie rzecz biorąc, zagranie Hummla to wcale nie jest jakaś kosmiczna sprawa. Właśnie – ZAGRANIE Hummla to nie jest problem, ale WYKONANIE tego utworu to już co innego.

Tak przy okazji – chyba nie ma co stawiać Karnawału weneckiego obok Haydna i Hummla. Ten pierwszy jest czystą popisówką osadzoną w romantyczno-infantylno-operetkowej 🙂 stylistyce, w której naprawdę jest się stosunkowo łatwo odnaleźć. Gorzej już jest „wejść” w klasykę z jej wszystkimi smaczkami i problemikami. Według mnie – zrobienie Karnawału technicznie jest żadnym osiagnięciem w porównaniu do zrobienia Hummla muzycznie.
Oczywiśćie nie odmawiam Karnawałowi jego niewątpliwej wirtuozerii i wdzięku, którego dodaje mu ta ciągła wypieprzanka :).

PS
Polecam bardzo Arutuniana – świetne połączenie pięknej muzyki i
średniozaawansowanej napieprzanki 😀

PS nr 2
Oj… zagrałoby się kiedyś „Karnawał” w marsalisowskim tempie… 😀

Pozdrawiam!

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?