Re: Ruben Gijon Simeo – warto zobaczyć go w akcji.

#10179
Student
Członek

Mactr napisał :[quote]Nawiasem mówiąc, ciekawe jak dotychczas wyglądała jego edukacja, jakimi metodami szkolono go technicznie….Oczywiście, że chłopak to geniusz, ale nikt mi nie powie, że profesorek dał mu Arbana, Clarke’a, stos utworków i widywał go 2 razy w tygodniu. Na pewno ktoś mądry opracował dla niego metodę, którą posługiwano się przez kilka lat, dzień w dzień[/quote]

Szanowni koledzy. Kiedy przejrzałem owe filmy z tym chłopakiem, to stwierdziłem, że ja… po prostu nie mam zielnoego pojęcia co to znaczy grać na trąbce. Oczywiśćie, że nie chodzi o to aby się z kimś porównywać bo w tym wypadku to nawet nieśmiał bym.
Matrc napisał arcy-ważne słowa w, których zawarł, że tego chłopaka uczył ktoś kto naprawdę wie o co chodzi w graniu na trąbce. Podpisuje się pod tym obiema rękoma. Metoda, którą obrał podejrzewam, że od samego poczatku była trafiona czego efekty sami widzimy:)

Kiedy oglądam tak utalentowanych ludzi to zawsze pojawiają, się w moim umyśle dwa pytania. Skoro ten chłopak to wyćwiczył to czy ja mogę też tak grać, osiągnąć taki stopień sprawności poprzez poznanie metody, którą on ćwiczył. Drugie stwierdzenie jest mniej pocieszające. No dobrze a jeśli….jest to przykład bezdyskusyjnego talentu od Boga to….to trzeba zająć się czymś innym niż granie na trąbce 🙂

Kiedy słucham podobnego Rubenowi wirtuoza jakim jest S.Nakariakov moje zdziwienie nie jest wcale mniejsze. Sergei nagrał koncert wiolonczelowy Haydna C-dur. W 3 części tego koncertu jest taki moment od minuty 2:50. Mam to nagranie już jakieś 5 lat i za każdym razem słuchając tego fragmentu kiwam głową na lewo i prawo zadając sobie pytanie…..jak ten chłopak na litość Boską to robi….dla mnie jest to moment w, którym ręka Boga po prostu uczestniczyla w stworzeniu Sergeia…

Wracając do Rubena no coż…chyba wszsystko już napisałem.

Mactr napisał [quote]Załóżmy, że trąbi od 6,7 roku życia – niby to już niezły staż, ale zastanawiam się na ile dobrym muzykiem (nie trębaczem!) można być mając 14 lat. Bez obrazy dla nikogo… TO JESZCZE DZIECKO JEST.[/quote]

…Zastanawiam się Mactr….i stwierdze tak. A powiedz tak szczerze? co to ma za znaczenie? Wydaje mi się, iż pytanie powinno się postawić w drugą strone. Czy ja będą tak grał, kiedy będe ćwiczył? Ile rzeczy mogę nauczyć się słuchając tego gościa? Wiesz….ja bym na Twoim miejscu i swoim nie martwił się o niego. Z pewnością sobie poradzi….przecież już sobie poradził osiągająć to co posiadł a to przecież jest wykraczające daleeeeeko poza standardy.

Pozdrawiam jak zwykle Mactra, Adama i wszystkich brassowiczów.

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?