Re: Technika gry na puzonie

#8898
mactr
Członek

Witam!

Ciężko będzie doścignąć Lindberga, ale trzeba dążyć do takiej doskonałości, nawet jeśli ostatecznie wyląduje się na stopniu 8, 9 w skali 1-10 :).
Twoje pytanie jest tak ogólne, że aż odpowiada na pytanie: „Po co jest to forum?”.
Oczywiście, teoretycznie można dojść do poziomu tego pana (w sensie czysto technicznym) i pewnie paru na świecie się już udało… tylko po co? Ćwicz, wyrabiaj własną świadomość gry, ustal sobie, czego chcesz od instrumentu, i w ogóle od muzyki, nikogo nie goń. Po co?
Nie ćwiczysz na instrumencie po to, żeby być jak najszybszym (takie myślenie już niejednego doprowadziło do różnych frustracji, muzykowanie to nie jest wyścig), ćwiczysz po to, żeby instrument stawiał jak najmniejszy opór i również po to, żeby mieć jak największą ilość środków potrzebnych do produkcji muzyki.
Nie ma się co ścigać. Jak dojdziesz do momentu, w którym Twoja gra będzie Ci się podobała (oczywiście musisz mieć świadomość, co jest dobre, a co nie) i będzie sprawiała radochę publice, to już jest ok. Daj sobie spokój z myśleniem: „będę grał jak Lindberg, czy nie będę?”. To może być zabójcze dla Ciebie pytanie.

Dla poparcia argumentów:
Jest np. taki pan, który nazywa się Piotr Wojtasik. Zestawiając go technicznie z np. Sandovalem nie wypada jakoś oszałamiająco. I co z tego wynika? Absolutnie nic! Obaj są świetnymi trębaczami, Wojtasik jest kosmicznym muzykiem z masakryczną wręcz wyobraźnią, co stawia go pewnie w światowej czołówce trąb jazzowych. Nikt nie wymaga od muzyka kosmicznej wirtuozerii (może poza skrzypami i forteklapem :)) – szybkość to nie wszystko! Wyobraźnia, jakiś tam humor, zaangażowanie… no i najwyżej świetny dźwięk i fraza :).

Pozdrawiam!

Uwaga: Przeglądając stronę akceptujesz naszą Politykę Prywatności BRASSerwis.pl 2001 - 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone.

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?